The Flying Bulls Aerobatic Team
The Flying Bulls Aerobatics Team

Motto grupy, latającej pod sztandarem czerwonego byka, brzmi: „Podbić przestworza i oglądać ziemię z zupełnie innej perspektywy”. Brawurowe figury akrobacyjne, na jakie pozwalają sobie czescy piloci, dają zapewne aż nadto okazji do wcielania tego hasła w życie. Nie bez znaczenia jest również typ maszyny, której Byki używają do tego celu. Od 1992 roku zespół lata samolotami typu Zlin 50 LX. Ta czeska konstrukcja jako pierwsza maszyna w historii lotnictwa została stworzona specjalnie z myślą o lotach akrobacyjnych. Wersja LX to ostatnia modyfikacja tej maszyny. Dzięki maksymalnie zredukowanej masie samolot ma większe pole do popisu jeśli chodzi o ewolucje powietrzne, a zamontowane smugacze podkreślają każdą z nich.

Jednym z najbardziej widowiskowych manewrów zespołowych, jakie Byki serwują widzom na pokazach, jest tzw. lustrzanka. W tej figurze precyzja to podstawa, ponieważ w trakcie jej wykonywania maszyny lecą z dużą prędkością i niemalże stykają się ze sobą w zsynchronizowanym locie. Samolot prowadzący leci na grzbiecie, a drugi podlatuje do niego od dołu, naśladując każdy jego ruch. Trudno nie ulec wtedy wrażeniu, że jest jego lustrzanym odbiciem. Piloci zaglądają sobie wówczas wzajemnie do kabin i gdyby nie owiewki to niemalże mogliby podać sobie ręce! Żeby manewr wyglądał jeszcze bardziej spektakularnie, a widzowie mogli szerzej otwierać oczy ze zdumienia, trzeci samolot w tym samym czasie wykonuje wielokrotną beczkę, okrążając smugą dymu dwa pozostałe. Ta bardzo ryzykowna figura została opanowana zaledwie przez kilka grup akrobacyjnych na świecie. Wymaga dużej odwagi, doświadczenia i kunsztu, olbrzymiej koncentracji i przede wszystkim wzajemnego zaufania członków zespołu. Tymi wszystkimi atrybutami dysponują niewątpliwie Latające Byki. Grupa od lat podbija razem przestworza, a jej liderem od 2002 roku jest Radka Machova, wytrawny pilot akrobacyjny. Funkcję lewoskrzydłowego pełni w tej ekipie Jiří Saller, jeden z najbardziej doświadczonych pilotów akrobacyjnych świata. Miroslav Krejčí, latający na pozycji prawoskrzydłowego grupy, też może się pochwalić równie imponującym stażem w powietrzu, a jego doświadczenie potwierdza m.in. fakt, że na co dzień pełni rolę instruktora pilotażu. Zamykającym grupy jest wytrawny pilot Jiří Veprek, w wolnych chwilach konstruktor ultralightów. Wszyscy członkowie zespołu są zakochani w lotnictwie i poświęcili tej dziedzinie całe swoje życie.
 
Ta fenomenalna grupa została doceniona przez amatorów figur akrobacyjnych na całym świecie. Na swoim koncie ma między innymi główną nagrodę w zawodach World Grand Prix of Aviation organizowanych przez FAI w Japonii i Chinach w 1999 roku. The Flying Bulls Aerobatics Team zyskał sobie także grono polskich fanów dzięki spektakularnemu pokazowi, wykonanemu w trakcie IX Międzynarodowego Pikniku Lotniczego w Góraszce. Tegoroczny Piknik niewątpliwie przyczynił się do znacznego zwiększenia grupy wielbicieli ich szalonych popisów.
 


Fot. Cornelius Braun, Red Bull Photofiles

Fot. Cornelius Braun, Red Bull Photofiles
 
Fot. Cornelius Braun, Red Bull Photofiles
Zobacz także
Zbiórka funduszy

We współpracy z 36. Specjalnym Pułkiem Lotnictwa Transportowego prowadzimy zbiórkę funduszy, mającą na celu wsparcie finansowe Dzieci Pilotów, którzy zginęli w katastrofie samolotu TU-154 pod Smoleńskiem.


Renowacja samolotu typu SB Lim-2 zakończona!  

Dnia 26 maja 2010 roku na lotnisku w Dęblinie odbyły się pierwsze loty próbne odrestaurowanego przez Fundację "Polskie Orły" odrzutowca SB Lim-2. Akcja zakończyła się pełnym sukcesem!



 Fot. P. Buchman

Tym samym spełniło się marzenie wielu pasjonatów lotnictwa. Po kilkunastu latach nieobecności znów można zobaczyć tę wspaniałą maszynę w akcji. Prace renowacyjne trwały nieprzerwanie przez trzy lata, w końcu jednak polska wersja samolotu MiG-15 wzbiła się majestatycznie w niebo, przy akompaniamencie ogromnego huku. Publiczność mogła podziwiać na własne oczy efekt naszych wysiłków podczas XV jubileuszowego Pikniku Lotniczego w Góraszce.

Jak to się zaczęło

fot. J. Kulecki

Dwie maszyny typu Lim-2 zasiliły zbiory Muzeum Lotniczego Fundacji „Polskie Orły” w 2000 roku.

fot. G. Tuszyński

Samoloty te produkowano w naszym kraju w latach 50., na licencji radzieckiego MiG’a-15. Limy były wówczas jednymi  z pierwszych myśliwców odrzutowych w Polskich Siłach Powietrznych. Szybko stały się też podstawowym wyposażeniem rodzimego lotnictwa wojskowego, przyczyniając się tym samym do rozwoju ośrodków przemysłu lotniczego w Polsce. Warto też wspomnieć, że to właśnie na Limach wyszkoliły się całe pokolenia polskich pilotów i asów naszego lotnictwa. Za sterami tego odrzutowca swoje pilotażowe umiejętności doskonalił między innymi jedyny polski kosmonauta, Generał Mirosław Hermaszewski.


fot. W. Hołys

Maszyny wycofano ze służby na początku lat 90., a ostatni lot Lima-2 miał miejsce w 1993 roku. Niedługo po wycofaniu większość z pięciuset maszyn, wyprodukowanych w Polsce, niestety trafiła na złom. Zachowały się nieliczne egzemplarze, ale żaden z nich nie zachował właściwości lotnych. 

fot. W.A.F.

Fundacyjne samoloty Lim-2 i SB Lim-2 trafiły do Góraszki prosto ze zbiorów łódzkiej kolekcji zabytkowych statków powietrznych, należącej do pana Jerzego Lewandowskiego. W 2007 roku Fundacja zdecydowała się podjąć trudne wyzwanie, jakim niewątpliwie jest doprowadzenie obydwu maszyn do stanu lotnego.
 
fot. B. Laskowski

Na pierwszy ogień poszła maszyna Lim-2, wyprodukowana w 1955 roku. Ponieważ stan samolotu nie był zły, bardzo szybko udało się wyremontować silnik na tyle, aby móc go uruchomić. Dzięki temu fani lotnictwa mogli obejrzeć myśliwca na płycie lotniska w Góraszce, podczas dwunastej edycji Pikniku. Udany pokaz kołowania po pasie startowym w wykonaniu samego prezesa Fundacji, Zbigniewa Niemczyckiego, zwiastował początek prac restauracyjnych.

 fot. M. Barszcz, Aviation.net.pl

Latem 2007 roku na warsztat trafił o rok starszy, dwumiejscowy szkolno-bojowy odrzutowiec SB Lim-2. W trakcie procesu renowacji maszyna została całkowicie rozebrana.

fot. G. Tuszyński

Zdemontowano oba skrzydła, tylną część kadłuba oraz silnik i podwozie. Z kabiny pilotów wyjęto wszystkie elementy pilotażowo-nawigacyjne, fotele wyrzucane, a także instalacje hydrauliczne, tlenowe i paliwowe. Wszystkie elementy samolotu zostały poddane przeglądowi, a kluczowe części płatowca poddano także badaniom nieniszczącym. Ponadto przeprowadzono też badania boroskopowe silnika typu Lis-2.
 
fot. P. Buchman

Prace renowacyjne i serwisowe samolotów SB Lim-2 i Lim-2 wykonuje zgrany duet fundacyjnych mechaników – Aleksander Daniluk i Janusz Ziemba. To prawdziwi fachowcy, którzy – jak sami o sobie mówią – zęby zjedli na Limach. Dzięki ich umiejętnościom i cierpliwości, żmudny proces renowacji dotarł  końca. W maju 2010 roku maszyna,pilotowana przez Sławka Hetmana, bez problemów oderwała sie od pasa dęblińskiego lotniska i wykonała serię lotów próbnych. Od tej pory chwalimy się nią nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Mamy szczególne powody do dumy, ponieważ jest to jedyna tego typu latająca maszyna w Europie!
 

Rekonstrukcję samolotów typu Lim-2 wspierają firmy:

FUNDACJA BRE BANKU
www.fundacjabrebanku.pl

PKN ORLEN S.A.
www.orlen.pl


Polkomtel S.A.

www.polkomtel.com.pl


DRABPOL

www.drabpol.pl


MAZTECH
www.maztech.com.pl
 


Autor tekstu: Agnieszka Korotyńska
Fundacja „Polskie Orły”